Można chyba stwierdzić, że życie to ciągłe zmiany. Zmieniamy się my, zmienia się nasze otoczenie i zarówno to otoczenie obok nas, jak i to dalekie. A jednak, kiedy podejmujemy decyzję o zmianach w swoim życiu, to zawsze natrafiamy na jakąś przeszkodę. Coś jakby zamknięta brama. Nie wiemy jak otworzyć zamek i boimy się tego co jest za tą bramą. Ta zmiana staje się zagrożeniem. Raz tym zagrożeniem jest niewiara w swoje możliwości. Czasem strach przed otoczeniem, rodziną, znajomymi, ... . Jak oni to przyjmą? Co zrobię, gdy oni to odrzucą?
A jednak bez zmiany nie ma rozwoju. Musimy iść do w nieznane niezależnie od konsekwencji. Musimy gdzieś tam odnaleźć siebie i być sobą, i ciągle otwierać nowe bramy i szukać nowych dróg. Swoich dróg.
Ale jakie ciekawe jest życie dzięki temu :)

Stałe są tylko zmiany.
OdpowiedzUsuńHW