Ostatni długi weekend spędziłem na mazurach i głównym punktem wyjazdu był spływ Krutynią. Czerwiec doskonale nadaje się na organizowanie takie spływu, gdyż wody jest wtedy wystarczająco dużo, a jednocześnie wszelkie rośliny rzeczne nie są jeszcze w pełni rozwinięte i dzięki temu, można przepłynąć całą rzekę bez problemów. I co jest nie bez znaczenia - ludzi znacznie mniej. Były takie miejsca, gdzie nie było ani jednego kajaku.
W lipcu, szczególnie jeśli jest to ciepły i suchy lipiec, taki spływ jest utrudniony. Wody jest mniej a i roślin więcej.
Takie spotkanie z naturą to fantastyczny lekarstwo na stres.






