Wielowymiarowe analizy danych to moja zawodowa pasja. Moje systemy analityczne wdrażałem m.in. w Londynie, Wiedniu, Pradze, Madrycie, a także w Stanach i Południowej Afryce. Oczywiście w Polsce również.
Obecnie prowadzę niewielką agencję marketingową.
Zajmuję się również wykorzystaniem narzędzi informatycznych w usprawnianiu pracy.
Największą moją pasją jest gotowanie, zarówno to codzienne, aby żyć, jak to od święta, kiedy to można popisać się jakąś wymyślną potrawą lub nieznanym smakiem. Gotowanie to forma relaksu, takiego oderwania się od wszystkich kłopotów i zaszycie się w swoim świecie.
Drugą pasją, aczkolwiek stosunkowo świeżą, trwającą nie więcej niż 7 lat jest tanie towarzyski. Kiedy mówię, że taniec stał się moją pasją mam na myśli czynne "uprawianie" tańca. Oznacza to naukę, treningi a nawet udział w turniejach. Oczywiście są to turnieje amatorskie bez ograniczeń wiekowych. Nigdy nie zdobyłem żadnych "miejsc", ale z parkietu nie też nie wyrzucano. Szczególnie lubię salsę i tango argentyńskie. Również walc angielski jest tańcem, który mnie zachwyca.
Lubię też fotografować a w szczególności interesuje mnie portret i fotografia makro. Fotografem nie jestem zbyt dobrym, ale przecież chodzi o frajdę. Swoje zdjęcia wykorzystuję również w swojej pracy. Tak więc to nie tylko hobby.
Na zdjęciu powyżej jestem w Tatrach. Góry dają mi poczucie wolności. Chciałbym kiedyś zamieszkać w górach. Być może teraz, w dobie internetu i pracy zdalnej, uda się te marzenia zrealizować.

0 komentarze:
Prześlij komentarz