Szedłem wzdłuż rzeki, nieco zamyślony, kiedy nagle coś niebieskiego się poruszyło. Spojrzałem, ... i po raz pierwszy w życiu zobaczyłem Zimorodka. Niewielki ptaszek, bardzo rzadki w Polsce i śliczny. Niebieskie lotki, niebiesko-zielone skrzydła i rudobrązowy brzuch.
Widziałem go tylko przez kilka chwil, ale sprawił mi on wielką frajdę. I było to miłe oderwanie się od komputera.

No tak, ten niezwykły talent do spostrzegania rzeczy niewidocznych dla innych. Zazdroszczę wyostrzonego zmysłu, jak i również dużej wiedzy :)
OdpowiedzUsuńSpacer nad rzeką również jest do pozazdroszczenia :)
Daga, zapraszam na poszukiwanie Zimorodka. :)
OdpowiedzUsuń