Jak długo będziesz się z tym grzebał?
To jest często zadawane pytanie. Czas jest cenny, bo nie można go kupić. Dlatego też, w zarządzaniu tworzy się budżety czasu. Wyobraźmy, że kierujemy kilkuosobowym zespołem. Raz na pół roku polecamy, aby każda osoba z zespołu zapisywała, z dokładnością do jednej minuty, wszystko co robi w ciągu dnia. Po tygodniu, zbieramy te dane i poddajemy analizie. Na podstawie zapisów robimy tabelę z uśrednionymi wynikami. Taka tabela staję się dla nas punktem odniesienia przy ocenie sprawności poszczególnych osób. Np. średni czas przepisywania 1 strony A4 na komputerze wynosi 15 minut. Jeśli w zespole znajdzie się osoba, która potrzebuje na to minut 40, to oznacza, że powinniśmy się tym zająć – wysłać tę osobę na kurs szybkiego pisania, lub skierować do innych zadań. Oczywiście, jeśli ktoś przepisuje tę stronę w ciągu 3 minut, to istnieje podejrzenie, że nie wykonuje tego prawidłowo – robi duże błędów lub pisze byle co.
Postępując w ten sposób możemy wybrać obszary do naprawy. I tak, jeśli prowadzimy wydawnictwo i przepisywanie tekstów jest ważne, to skracając czas przepisywania jednej strony zyskujemy przewagę konkurencyjną, gdyż możemy obniżyć ceny i czas realizacji.
Przy czasie 15 minut na stronę w ciągu 8 godzin otrzymujemy 32 strony.
Przy czasie 10 minut na stronę w ciągu 8 godzin otrzymujemy 48 stron.
Zysk jest widoczny.
A jeśliby zastosować tę metodę w życiu osobistym. Warunkiem koniecznym powodzenia jest chęć rozwoju i pomysł na to, jak wykorzystać zaoszczędzony czas.
Zapiszmy, ile czasu potrzebujemy na wykonanie jakiś ważnych i wykonywanych każdego dnia czynności. Np. moją pasją jest gotowanie i gotuję każdego dnia. Oznacza to, że przygotowuję śniadanie, obiad i kolację. Czasem jakiś deser. Powiedzmy, że zajmuje mi to 90 minut dziennie. Idąc dalej tym tropem mógłbym, poprawiając technikę gotowania – np. obieranie i krojenie cebuli – mógłbym zaoszczędzić 10 minut dziennie. Załóżmy, że gotuję 300 dni w roku i 50 lat w ciągu całego życia. Otrzymujemy: 10 x 300 x 500 = 150 tysięcy minut czyli 2,5 tysiąca godzin.
Kurs języka obcego zakończony certyfikatem trwa standardowo 600 godzin. Usprawniając swoją technikę gotowania, mógłbym zaoszczędzić czas wystarczający do nauczenia się 4 języków obcych.
A teraz możemy potraktować to jak zabawę liczbami, ale możemy też zająć się swoim budżetem czasu.
Powodzenia

0 komentarze:
Prześlij komentarz