Jak sobie z tym poradzić?
Mam dwie wypróbowane metody. Obie niestety, wymagają dyscypliny.
Sposób pierwszy.
Spisuję wszystkie pomysły na kartce a później wczytuję się w to co zapisałem. Dokonuję wyboru tylko jednego pomysłu i następnie biorę się za jego realizację.
Zaletą tego podejścia jest to, że nic nie odrywa mnie od realizacji projektu.
Wadą jest to, że trzeba odrzucić pozostałe pomysły bez sprawdzenia czy są dobre czy też nie.
Drugi sposób.
Początek jest podobny. Spisuję pomysły a następnie wybieram trzy.
Praca nad trzema projektami jednocześnie wymaga jednak innego podejścia. Tworzę bardzo dokładny rozkład dnia. Np. od 8 do 9 praca nad projektem pierwszym. Od 9 do 10 praca nad projektem drugi, itd.
Takie podejście wymaga od nas ogromnej dyscypliny, ale pozwala na zrealizowanie kilku zadań. Co więcej, praca nad kilkoma projektami jednocześnie odświeża nam umysł i łatwiej jest na dobrą realizację wszystkich projektów.
Oczywiście można pójść inną drogą. Nie robić nic i czekać aż człowiekowi przejdzie. :)
Zapraszam wszystkich do dyskusji i dzielenia się pomysłami jak zapanować nad swoją pracą.
Ciekawe podejście :) Początkowo pomyślałam, że jeden projekt na raz jest najlepszym pomysłem. Po przeczytaniu całego wpisu stwierdzam, że 2 lub 3 projekty jednocześnie mogą wnieść coś fajnego :)
OdpowiedzUsuńSkoro jest pomysł, szkoda by było czekać aż przejdzie ochota na jego realizację. Lepiej znaleźć kogoś do pomocy i zacząć działać. W dwójkę zawsze pójdzie łatwiej, szybciej i często również lepiej :)
We dwójkę nie tylko łatwiej projekt zrealizować - łatwiej też taki projekt rozwinąć :)
OdpowiedzUsuń